Kres pewnej epoki

Zmarł Szymon Szurmiej. Znałem Go praktycznie od początku powrotu do moich żydowskich korzeni, czyli mniej więcej od trzydziestu lat.

Swieczka

Nie powiem, że to była łatwa znajomość. Różniliśmy się tak wieloma rzeczami – od diametralnie różnych poglądów politycznych poprzez wizję tego, jaki kształt powinna przybrać odtwarzająca się ćwierćwiecze temu społeczność żydowska.

Ale zawsze miałem dla Niego szacunek – obojętne, czy w czasach, gdy byliśmy oponentami, czy też wtedy, gdy wreszcie zaczęliśmy współpracować.

Jego odejście to kolejny kamień milowy oznaczający kres pewnej epoki w historii polskich Żydów po katastrofie ’68 roku.

Oby Twa dusza Szymonie zawiązana została w węzeł żywota wiecznego.

fot. Wikipedia